Norwegia


       

Czujesz się gorsza na emigracji? To przestań.

Ten tekst chodził za mną od dawna. Gdzieś pomiędzy życiem codziennym, zwykłymi sytuacjami, spotkaniami z Polakami, lub innymi narodami żyjącymi w Norwegii, napotykałam na mini sygnały. To były sygnały ewidentenie dające do zrozumienia o niskim poczuciu własnej wartości tylko i wyłącznie z tego powodu, że „nie jestem stąd”. Zazwyczaj ich efekty można było zobaczyć w życiu prywatnym, czy to zawodowym tych osób. Dlaczego czują się gorsze? I gdzie leży problem? Jak mu zaradzić?

CZYTAJ DALEJ

       

Pielęgniarka w Norwegii – jak wygląda praca w służbie zdrowia według NurseinNorway?

Pracuję w służbie zdrowia, ale nie miałam pojęcia, jak wygląda ona w szpitalach. Tym bardziej tych norweskich. Autorka bloga nurseinnorway.com pozwoliła sobie zadać kilka pytań i opowiedzieć, jak się jej pracuje w Skandynawii. Nurse in Norway, czyli pielęgarniarka w Norwegii – oddajmy jej głos!
 
CZYTAJ DALEJ

       

Praca w Norwegii na start – lista firm sprzątających, do których możesz uderzyć już dzisiaj

Też byłam w tym miejscu i to nie tak dawno. Jeszcze ponad rok temu biegałam z mopem od szóstej rano po norweskich osiedlach i biurach. Zderzenie się z nową rzeczywistością było dosyć brutalne – zima, lód, krótkie dnie, ciężka, fizyczna praca, która nie dawała żadnej satysfakcji. I starsi ludzie, których w ogóle nie rozumiałam zaczepiający mnie na schodach. Brr. Pierwsza praca w Norwegii była trudna. Ale była. Bo jakoś trzeba zacząć, a kto nie zaczynał swojej przygody tutaj od knajpy, mopa, albo praktyk niech pierwszy rzuci kamieniem. Oto lista firm, do których wysłałam mejla po tygodniu pobytu w Trondheim i dostałam pierwszą pracę po dwóch dniach poszukiwań. Lecim.

CZYTAJ DALEJ

       

Praca w Norwegii – praca w Polsce: 1-0 poprzez nokaut

Podobno jeśli kochasz to, co robisz, to nie przepracujesz ani jednego dnia swojego życia. I każdy, kto kiedykolwiek faktycznie to do roboty się zabrał, zrozumie prędzej czy później, że trenerzy rozwoju osobistego z gatunku „jesteś zwycięzcą!” sromotnie się mylili. Nawet, jeśli kochasz, to co robisz, musisz robić też rzeczy, które niekoniecznie są przyjemne, ale cóż, czy masz jakieś wyjście? Na szczęście istnieją różne środowiska pracy. Od kiedy robię to w Norwegii, rozumiem, że wszystko może być łatwiejsze i przyjemniejsze, chociaż nadal musisz budzić się, bo dzwoni budzik. Dlaczego jednak praca w Norwegii jest przyjemniejsza niż w Polsce? Już mówię.
CZYTAJ DALEJ

       

Polski farmaceuta w Norwegii – jak nim zostałam, ile zarabiam?*

Polski farmaceuta w Norwegii to bardzo popularne zjawisko. Jak nim jednak zostać może nie wydawać się tak proste albo jasne. W Internetach jest masa informacji, ale niestety większość z nich jest bardzo stara lub zbyt ogólna. Jestem właśnie po podpisaniu kontraktu w wymarzonej aptece obok domu i mogę wreszcie zabrać się do opisania drogi, którą musiałam przejść, by pojawić się w tym miejscu. Kiedy to się zaczęło, jak się za to zabrać i jakie są możliwości?

CZYTAJ DALEJ

       

Tania podróż do Norwegii – te 5 nietypowych wskazówek podratuje Twój budżet

Tania podróż do Norwegii to w pewnym sensie oksymoron. (Oksymoron? Tak, dobrze napisałam!). Nie da się zrobić tego tak tanio, jak jest to możliwe przy podróży do krajów bloku wschodniego, czy Azji południowo-wschodniej. Bilet z Poznania do Oslo potrafi kosztować 30 zł, a już autobus z lotniska do centrum ponad 100. Dlatego każda zaoszczędzona złotówka (a może korona?) potrafi być zbawienna. Zapraszam Cię, by poznać moje techniki, które sama stosuję na co dzień.

CZYTAJ DALEJ

       

Wydatki w Norwegii – tyle wydajemy tygodniowo na życie!

Postanowiłam kontynuować temat rozpoczęty w bardzo popularnym wpisie na blogu, który mówi o tym, że wydatki w Norwegii zabijają skutecznie wysoką wypłatę. Dzisiaj podsumuję nasze rachunki na zakupy spożywcze. Czy to mało, czy dużo? Oceńcie sami!

CZYTAJ DALEJ

       

Nauka języka norweskiego – od czego zacząć i dlaczego bywa trudno, ale to nieważne?

Nauka języka norweskiego to coś egzotycznego. Dopóki nie osiągnęłam 25. roku życia, nie miałam zielonego pojęcia o tym języku. Całe życie uczyłam się angielskiego, aż osiągnęłam poziom bardzo mnie zadowalający. Tyle że angielski otaczał mnie od zawsze. A tutaj pojawia się na horyzoncie ten dziwnie brzmiący, niesłyszany wcześniej język, który wydaje się trudny do wymowy, nauki i w ogóle wszystkiego. Jak się za to zabrać?

CZYTAJ DALEJ

       

Get Koselig – świąteczna Norwegia zimą w zmarzniętym obiektywie

Zabieram Was dzisiaj do małego Winter Wonderland. To nie będzie „50 shades of grey”, a raczej „50 shades of white” – dlatego, że śnieg otoczył nas na początku zimy nieomal wszędzie. Pojawił się, stworzył rajski krajobraz, by idealnie przed Wigilią stopić się w 4 stopniowym upale. Niemniej, wspomnienia pozostały. Jak wyglądała Norwegia zimą w zmarzniętym obiektywie?

 

CZYTAJ DALEJ

       

Jeden dzień nocy polarnej w Tromsø – mieszanka zachwytu i depresji

Samolot linii SAS wylądował w Tromsø 10 minut przed czasem. Na biegunie północnym było wciąż idealnie ciemno. Lot z przystankiem z Bodø był idealną okazją do próby odespania prawie nieprzespanej nocy. Na nic się zdała kolejna kawa – będzie ciężko odzyskać przytomność i energię bez ani jednego promyka słońca. No, ale może dzień jeszcze się pojawi. Zobaczymy. CZYTAJ DALEJ

Korzystając z witryny akceptujesz używanie ciasteczek more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close