Farmacja w Norwegii


       

Przydatne norweskie słówka i wyrażenia medyczne

Jak się umówić do lekarza w Norwegii? Jak odebrać swoją receptę elektroniczną w aptece? O co zapyta się ciebie pani w recepcji przychodni? Zapraszam do mojego wpisu, który jest zbiorem słów oraz dialogów przygotowanych pod patronatem szkoły języka norweskiego Trolltunga. CZYTAJ DALEJ

       

Czy poszłabym znowu na farmację, gdybym mogła cofnąć czas? Dobre pytanie.

Zostałam wychowana w klimacie „wyboru zawodu na całe życie”. Od początku wtłaczano mi do głowy, że warto się uczyć, warto włożyć masę czasu i wysiłku, by „być kimś”. Stało się to dla mnie w pewnym sensie wyznacznikiem sukcesu życiowego, chociaż nie mogę przyznać, że tym kimś (kim?) się poczułam, zakładając fartuch pierwszego dnia pracy. Jak to jest z tą farmacją? Warto, nie warto?
CZYTAJ DALEJ

       

Emigrujesz do Norwegii? Oto lista portali zdrowotnych, które warto znać

Lista norweskich portali, z których korzystam zarówno w pracy jak i prywatnie, jest dosyć długa. Zrozumiałam, że wiele z nich może okazać się bardzo przydatna dla wszystkich zarówno planujących wyjazd do Norwegii, jak i będących już tutaj na stałe.

CZYTAJ DALEJ

       

Nasze życie wywróciło się do góry nogami w 3 doby. Co będzie za tydzień?

Jeszcze tydzień temu przymierzałam sukienkę, którą miałam zamiar założyć wczoraj na spektakl teatralny. Chodziłam w niej w po domu, zastanawiając się, które szpilki i kolczyki będą najbardziej odpowiednie. Tego samego wieczoru wieszałam pranie. Jednym z ubrań była krótka bluzeczka z Guess’a, którą uwielbiam, ale zakładam tylko wtedy, kiedy jest bardzo ciepło. Pomyślałam z rozmarzeniem, że założę ją następnym razem na spacer po mieście Palma de Mallorca. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że każdy z tych planów (jak i wiele innych) legnie w gruzach za 3 doby.

CZYTAJ DALEJ

       

Jak zrealizować receptę w norweskiej aptece? + słownik pojęć dla pacjenta

Norweska apteka różni się od polskiej w ogromnym stopniu. Jak odebrać swoje leki na receptę i co znaczą poszczególne norweskie terminy?

CZYTAJ DALEJ

       

Przychodzi Polak do lekarza, a lekarz… – czyli jak działa lekarz rodzinny w Norwegii?

Będziesz zaskoczona, jak inaczej funkcjonuje lekarz rodzinny w Norwegii od tego w Polsce. Zanim popełnisz błąd, za który ja musiałam dodatkowo zapłacić, wbijaj do wpisu i ciesz się nowo nabytą wiedzą. A przy okazji nie zaszkodzi pośmiać się trochę razem ze mnie.

CZYTAJ DALEJ

       

Jakie leki bez recepty warto przywieść z Polski do Norwegii? + checklista

No to stało się. Chyba czas na uruchomienie osobnej zakładki na moim blogu, jakim będzie „farmacja w Norwegii”. Otrzymuję sporo zapytań o kwestie apteczne, zarówno od strony zawodowej (o której poczytasz sobie tutaj), jak i tej merytorycznej. Dzisiaj zapaliła mi się w głowie lampka, by napisać krótkie zestawienie produktów, w które warto zaopatrzyć się, wyjeżdżając do tego pięknego kraju. A kupując leki w Polsce będzie taniej, będzie więcej… bo w ogóle będzie. 😉

CZYTAJ DALEJ

       

Higienistka dentystyczna w Norwegii – poznaj historię Moniki, która swoją pracę w Skandynawii dostała… dzięki Instagramowi!

Dzisiaj swoją historię rozpoczęcia pracy w zawodzie higienistki dentystycznej opowiada Monika (@scandinavian_paradise), której przykład dowodzi temu, że warto mieć cel i… być otwartym na świat, szczególnie jeśli chodzi o szukanie pracy w Norwegii. Jak to się stało, że wyjechała do Skandynawii i ile włożyła wysiłku, by zacząć na nowo?

CZYTAJ DALEJ

       

Polski farmaceuta w Norwegii – jak nim zostałam, ile zarabiam?*

Polski farmaceuta w Norwegii to bardzo popularne zjawisko. Jak nim jednak zostać może nie wydawać się tak proste albo jasne. W Internetach jest masa informacji, ale niestety większość z nich jest bardzo stara lub zbyt ogólna. Jestem właśnie po podpisaniu kontraktu w wymarzonej aptece obok domu i mogę wreszcie zabrać się do opisania drogi, którą musiałam przejść, by pojawić się w tym miejscu. Kiedy to się zaczęło, jak się za to zabrać i jakie są możliwości?

CZYTAJ DALEJ

       

Farmaceutka-marzycielka na biegunie – historia emigracji do Norwegii Marzeny Gostkowskiej

To jedna z tych historii, po której przeczytaniu łapiesz wiatr w żagle i wierzysz mocniej w siebie. Marzena napisała do mnie na Instagramie, twierdząc, że pracowałyśmy w tej samej sieci aptek na Pomorzu, miałyśmy nawet tego samego koordynatora. Łapiesz się za głowę i myślisz sobie: jeju, jaki ten świat mały! Dodatkowo powraca ci wiara w ludzkość i motywacja, by nigdy się nie poddawać. Dlaczego? Ja już nic więcej nie powiem, zapraszam Was do jej opowiadania. Poznajcie Marzenę, farmaceutkę z bieguna północnego.

CZYTAJ DALEJ