logo footer POZNAJ MOJĄ HISTORIĘ

NAJNOWSZE
WPISY

       

Jak zrealizować receptę w norweskiej aptece? + słownik pojęć dla pacjenta

Norweska apteka różni się od polskiej w ogromnym stopniu. Jak odebrać swoje leki na receptę i co znaczą poszczególne norweskie terminy?

CZYTAJ DALEJ

       

„Koniec przerąbania” – czyli krótkie podsumowanie drugiego roku życia w Norwegii

W ostatnim wpisie na moim instakoncie z pozytywnym odbiorem spotkało się określenie „koniec przerąbania”. Do tej pory postrzegałam swoje życie jak podróż przez zamieć śnieżną. Szłam przed siebie, ale w twarz sypał mi śnieg, wiatr targał włosy, a ręka drętwiała od osłaniania oczu przed burzą.

CZYTAJ DALEJ

       

Przychodzi Polak do lekarza, a lekarz… – czyli jak działa lekarz rodzinny w Norwegii?

Będziesz zaskoczona, jak inaczej funkcjonuje lekarz rodzinny w Norwegii od tego w Polsce. Zanim popełnisz błąd, za który ja musiałam dodatkowo zapłacić, wbijaj do wpisu i ciesz się nowo nabytą wiedzą. A przy okazji nie zaszkodzi pośmiać się trochę razem ze mnie.

CZYTAJ DALEJ

       

Jak przeżyć szczęśliwie (pierwszą) norweską zimę?

Mawiają, że Polak po szkodzie też głupi, ale postaram się, by w tym roku nie tyczyło się to mnie. Poprzednia, trwająca pół roku, zima dała mi nieźle w kość. Połączenie mrozu, ciemności i niekończących się zapasów śniegu podkopało moje pozytywne nastawienie na wiele dni. W tym roku jestem na nią gotowa. Nie będę natomiast pisać o świeczkach, kocu, Netflixie i zielonej herbacie, bo to banały. Przejdźmy zatem do konkretów.

CZYTAJ DALEJ

       

Jakie leki bez recepty warto przywieść z Polski do Norwegii? + checklista

No to stało się. Chyba czas na uruchomienie osobnej zakładki na moim blogu, jakim będzie „farmacja w Norwegii”. Otrzymuję sporo zapytań o kwestie apteczne, zarówno od strony zawodowej (o której poczytasz sobie tutaj), jak i tej merytorycznej. Dzisiaj zapaliła mi się w głowie lampka, by napisać krótkie zestawienie produktów, w które warto zaopatrzyć się, wyjeżdżając do tego pięknego kraju. A kupując leki w Polsce będzie taniej, będzie więcej… bo w ogóle będzie. 😉

CZYTAJ DALEJ

       

Parada równości w Trondheim 2019 oraz krótka historia o tym, jak można żyć i dać żyć innym

Tego dnia padało. W zasadzie nie wiem, czego się spodziewać po wrześniowym norweskim dniu w rejonie Trondheim. Mieszkanie tutaj szybko uczy, że świetna pogoda to taka, kiedy po prostu nie leje. Zgodnie z przysłowiem „det finnes ikke dårlig vær bare dårlige klær” /nie istnieje zła pogoda, tylko złe ubrania/ na placu pod katedrą Nidaros zebrała się spora grupa tęczowych osób gotowych na przemarsz ulicami byłej stolicy Norwegii w płaszczach przeciwdeszczowych z kolorowymi parasolkami pod pachą.

CZYTAJ DALEJ

       

Wakacje w Tajlandii na własną rękę – 9 przydatnych tipów, których nie znalazłam u innych blogerów

Wakacje w Tajlandii dobiegły końca. Chociaż dopiero co z nich wróciłam, mam wrażenie, jakby minęły miesiące od kiedy słyszałam szum oceanu a na twarzy czułam lekką trzydziestostopniową bryzę, która targała włosy. Jak zawsze, do wyjazdu przygotowałam się robiąc dogłębny research internetów. Jak zawsze również pojawiły się sprawy, których nie dało się przewidzieć i zaraz ci o nich opowiem. No to notatnik w dłoń i jedziemy!

CZYTAJ DALEJ

       

Higienistka dentystyczna w Norwegii – poznaj historię Moniki, która swoją pracę w Skandynawii dostała… dzięki Instagramowi!

Dzisiaj swoją historię rozpoczęcia pracy w zawodzie higienistki dentystycznej opowiada Monika (@scandinavian_paradise), której przykład dowodzi temu, że warto mieć cel i… być otwartym na świat, szczególnie jeśli chodzi o szukanie pracy w Norwegii. Jak to się stało, że wyjechała do Skandynawii i ile włożyła wysiłku, by zacząć na nowo?

CZYTAJ DALEJ

       

Czujesz się gorsza na emigracji? To przestań.

Ten tekst chodził za mną od dawna. Gdzieś pomiędzy życiem codziennym, zwykłymi sytuacjami, spotkaniami z Polakami, lub innymi narodami żyjącymi w Norwegii, napotykałam na mini sygnały. To były sygnały ewidentenie dające do zrozumienia o niskim poczuciu własnej wartości tylko i wyłącznie z tego powodu, że „nie jestem stąd”. Zazwyczaj ich efekty można było zobaczyć w życiu prywatnym, czy to zawodowym tych osób. Dlaczego czują się gorsze? I gdzie leży problem? Jak mu zaradzić?

CZYTAJ DALEJ

       

Pielęgniarka w Norwegii – jak wygląda praca w służbie zdrowia według NurseinNorway?

Pracuję w służbie zdrowia, ale nie miałam pojęcia, jak wygląda ona w szpitalach. Tym bardziej tych norweskich. Autorka bloga nurseinnorway.com pozwoliła sobie zadać kilka pytań i opowiedzieć, jak się jej pracuje w Skandynawii. Nurse in Norway, czyli pielęgarniarka w Norwegii – oddajmy jej głos!
 
CZYTAJ DALEJ

       

5 konkretów, które wyniosłam z See Bloggers 2019

Konferencja See Bloggers 2019 już za nami. Kolejna (siódma) edycja może dumnie zasługiwać na mój pierwszy raz. Czy bolało? Raczej nie, po prostu cieszyłam się na myśl ze spotkania twarzą w twarz z innymi twórcami, tymi w Norwegii i nie tylko. Uwielbiam wszelkiej maści eventy skupiające ludzi o podobnej pasji. No dobrze, ale różowy brokat już opadł, moje emocje również. Czas na chłodno ocenić: co (poza gratiskami) wyniosłam z See Bloggers 2019?

CZYTAJ DALEJ

       

Praca w Norwegii na start – lista firm sprzątających, do których możesz uderzyć już dzisiaj

Też byłam w tym miejscu i to nie tak dawno. Jeszcze ponad rok temu biegałam z mopem od szóstej rano po norweskich osiedlach i biurach. Zderzenie się z nową rzeczywistością było dosyć brutalne – zima, lód, krótkie dnie, ciężka, fizyczna praca, która nie dawała żadnej satysfakcji. I starsi ludzie, których w ogóle nie rozumiałam zaczepiający mnie na schodach. Brr. Pierwsza praca w Norwegii była trudna. Ale była. Bo jakoś trzeba zacząć, a kto nie zaczynał swojej przygody tutaj od knajpy, mopa, albo praktyk niech pierwszy rzuci kamieniem. Oto lista firm, do których wysłałam mejla po tygodniu pobytu w Trondheim i dostałam pierwszą pracę po dwóch dniach poszukiwań. Lecim.

CZYTAJ DALEJ

       

Oto co się wydarzy, kiedy Instagram ukryje ilość lajków

W psychologii istnieje pojęcie, o którym pewnie większość użytkowników social mediów nie ma zielonego pojęcia, ale pada jego ofiarą za każdym razem otwierając aplikację w telefonie i scrolując zdjęcia, jedno za drugim. Zwane jest ono „społecznym dowodem słuszności” i polega ono na tym, że widząc popularność zdjęcia, czy video, a więc rzeczy uwielbianej przez większą grupę, jednostka z automatu uznaje, że jest to wartościowy content, nieważne, co zawiera. Bo tak przecież twierdzi większość. Ostatnio Instagram ogłosił jednak, iż będzie testował ukrywanie ilości polubień oraz odsłon filmów. Czy uda nam się wtedy odbudować poczucie własnej wartości oparte o wirtualne serduszka na ekranie telefonów?
CZYTAJ DALEJ

INSTAGRAM