jeszczesukces

Jeszcze osiągniesz swój sukces

Jim Carry, Oprah Winfrey, Katy Perry. Tych ludzi coś łączy. Coś więcej, poza tym, że są znani. Zanim pojawili się w świadomości i przestrzeni publicznej pracowały nad tym, żebyś dzisiaj kojarzył ich twarze oraz to, co robią, bez względu, czy mieszkasz w USA, Polsce, czy na Bali. Wierzyli, że w końcu osiągną swój sukces. Czy Ty wierzysz w swój?

 

Czy też, tak jak ja, masz poczucie, że cały czas do czegoś dążysz? To chyba dobrze. Znam osoby, które już dotarły tam, gdzie chciały i życie przestało mieć smak. Skończyły studia, dostały wymarzoną pracę i… zauważyły, że już do niczego więcej nie dążą. To poczucie jest ważne i potrzebne. Do czego więc dążysz? Jest w ogóle coś takiego?

 

Wydaje mi się, że każdy ma swoje wyobrażenie własnego sukcesu. Od dziecka mamy w sobie wizję tego, kim pewnego dnia możemy się stać. Kształtowana jest przez media i naszą rodzinę. W pewnym momencie staje się krystalicznie czysta. Masz już ją, czy wciąż nad nią pracujesz?

 

Jay Z, J.K. Rowling, czy Stephen King to też osoby, które kojarzysz. Podobnie jak te z początku, nie tylko są po prostu rozpoznawalne. One mają jeszcze jeden wspólny mianownik: spieprzyły nieźle wiele razy w swoim życiu, zanim zacząłeś znać ich imiona. Mimo to, czuły że jeszcze osiągną swój sukces.

 

Jeszcze osiągniesz swój sukces, bo prawdopodobnie jesteś młody. Masz dwadzieścia kilka lat albo trzydzieści kilka. Dopiero tak naprawdę poukładałeś sobie życie, albo doszedłeś do wniosku, co jest dla ciebie dobre i kręci cię tak naprawdę. Jeszcze osiągniesz sukces, bo na sukces pracuje się latami, a ty dopiero zacząłeś. Jeszcze osiągniesz sukces, bo czasami musi minąć morze czasu, żebyś mógł przeżyć jedną chwilę, w której zbijesz sobie piątkę i pomyślisz, że naprawdę było warto. A czas? Czas i tak upłynie, czy spróbujesz, czy nie.

 

Jest tylko jeden warunek.

Musisz coś z tym sukcesem robić.

 

Każda z wymienionych osób oprócz spieprzenia masy rzeczy w swoim życiu, po prostu robiła cokolwiek, żeby im się udało. Żeby „im się udało” próbowały robić to, z czego dzisiaj są sławne. I w końcu, po jakimś czasie, voilà!

 

Jeszcze osiągniesz swój sukces, czymkolwiek on jest.

 

Jest tylko jeden warunek.

 

Czy cokolwiek w ogóle robisz?

 

Czy interesujesz się chociaż tym, jak to można zrobić? Obserwujesz osoby, które są dla ciebie idolami? Czytasz książki, przeglądasz blogi, chociaż próbujesz to ogarnąć, if you know what i mean?

 

Jeszcze osiągniesz swój sukces, jak ci życie nie przeleci. Jak jego osiągnięcie będzie ważniejsze, niż memy do trzeciej w nocy. Jak wydanie kasy na coś, co cię wzbogaci będzie ważniejsze, niż wydanie jej na nową kieckę, czy fancy sushi. Wiesz, to nie jest tak, że jeden wieczór, jedna godzina, czy jedna stówa mniej w portfelu wydana na kurs sprawi, że nagle staniesz się ekspertem albo nowym człowiekiem. Ale regularność i powolne robienie swojego, już tak.
Bo to jest tak, że o nikim nie słyszysz nic, nagle okazuje się, że dopiął swego i masz wyobrażenie, że to stało się w jedną noc. Wziął, poszedł spać, wszystko było spoko, wstaje rano a jego nazwisko jest na billboardach. No tak to nie działa, ale takie się ma wrażenie.

 

W ostatnich dniach świat obiegła informacja o tym, że Meghan Markle – aktorka, znana z roli Rachel w serialu Suits, zostanie nową księżniczką, z racji tego, że przyjęła oświadczyny księcia Harry`ego. Byłam tym bardziej pozytywnie zaskoczona, bo bardzo polubiłam ją jako aktorkę, ponieważ wiernie śledziłam każdy odcinek „W garniturach”. Teraz okazuje się również, że gdy była nastolatką całym sercem wierzyła, że kiedyś zostanie księżniczką. Teraz marzenie się zrealizowało. Jestem jednak przekonana, że pozując pod pałacem w wieku 15 lat nie miała pojęcia, jak wszystko się potoczy w jej życiu, by dostać to, czego pragnęła. Ale czy to przypadek? Zostawię tobie chwilę do namysłu.

 

Nie każdy musi zostać księciem, księżniczką, pisarzem znanym na cały świat, czy legendarną piosenkarką. Może sukces to dla ciebie dobra posada w pracy, która cię fascynuje, prowadzenie seminariów ze zdrowego gotowania w całej Polsce, albo prowadzenie baru w centrum twojego miasta, czy założenie rodziny.

 

Cokolwiek kryje się dla ciebie za słowem sukces, jeszcze go osiągniesz. 


Jeśli chcesz się ze mną bliżej poznać, to możesz zajrzeć na mojego Instagrama, na którym obecnie bawię się w instastory i muszę przyznać, że to wciąga. Na Snapchacie lubię pić kawę. A na fejsa wrzucam coś, co akurat zasługuje na coś więcej niż obrazek, ale mniej, niż na cały blogowy wpis. Miło mi cię będzie poznać!

2016 Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: SalesMiles.pl