55

Twoja energia przyciąga albo odpycha – co wybierasz?

Tworzymy na około siebie niewidzialną bańkę, w której poruszamy i żyjemy każdego dnia. Tworzy ją energia, która determinuje każdą rzecz w naszym życiu od ludzi, jacy pojawiają się w twoim otoczeniu po realizację dalekosiężnych planów. Każdy ma swoje własne jej zabarwienie, w zależności od tego, co myśli przez 24h. Reakcja świata jest tylko lustrem. Jak zmieniać jego odbicie?

 

Nie trzeba być Einsteinen, by dojść do wniosku, że coś jest na rzeczy. Nie jesteśmy w stanie racjonalnie wyjaśnić, dlaczego w stosunku do jednej osoby jesteśmy mili a w stosunku drugiej choćbyśmy nie wiem, jak się starali – nóż otwiera się w kieszeni. Możemy mówić, że mamy inne zainteresowania, podejście do życia i tak dalej, bla bla bla. Kiedy jednak jest ta iskra – wszystko toczy się rewelacyjnie, kiedy nie – dochodzi do spięć albo kompletnie zerowego oddziaływania. Co tworzy tę iskrę?

 

Jesteśmy w stanie wyczuć, czy ktoś będzie nam pasował, czy nie. Jesteśmy w stanie też wyczuć w pewnym sensie, co druga osoba myśli i czuje. W stosunku do jednej osoby będziemy mili, w stosunku do drugiej zgryźliwi, chociaż wszystko jest ok. Wierzę, że każda z nich przywołuje te traktowanie traktowaniem samego siebie w myślach i działaniach wobec siebie.

 

Doświadczyłeś kiedyś zmiany sposobu zachowania wobec ciebie kogoś, kto znał cię wcześniej i spotkał się po jakimś czasie? Myślisz, że to zmieniła się ta osoba, ty, czy może oboje? Ja uważam, że zmieniłeś się ty, a raczej twoje podejście do samego siebie i przekonania związane z twoją osobą. Teraz każdy traktuje cię na podobnie wysokim poziomie a zachowanie tej osoby jest tylko aktualnym odbiciem tej zmiany.

 

Jeśli w twojej energii znajdzie się przekonanie mówiące o braku pewności związanej dajmy na to z byciem dobrym ojcem, czyjaś uwaga na ten temat wytrąci cię z równowagi. Jeśli zadbałbyś o swoje przekonania na ten temat i postanowił myśleć, że starasz się jak najlepiej albo przestał myśleć o tym w ogóle – żadne słowo na temat twojego ojcostwa nie miałoby mocy cię zdenerwować. Będzie miało to na ciebie taki wpływ, jak gdybyś w ogóle nie miał dziecka. O to chodzi.

 

Tworzymy swoją energię przekonaniami o wszystkim: sobie, innych ludziach, świecie. Im bardziej jesteś w stanie oddać się swojej intuicji, tym lepiej czujesz, co inni tak naprawdę sądzą. Jesteś w stanie to odczytać.

 

Przykład? Pewien chłopak bardzo pragnie znaleźć sobie towarzyszkę życia. Patrzy jednak w lustro i nie potrafi pomyśleć nic pozytywnego. Uważa, że jest brzydki, niewykształcony i nic-nie-wart. Zakłada Tindera, przesuwa setki dziewczyn w jedną i drugą stronę. Wreszcie umawia się z jakąś na randkę. Myślisz, że tego nie czuć ani nie widać, kiedy udajesz, że jesteś fajny i w siebie wierzysz a w głębi duszy chcesz uciec i modlisz się, żeby to nie wyszło na jaw? To czuć BARDZO. To czuć bardzo, dlatego, że twoje przekonania przeniosą się nawet na sposób w jaki siedzisz na krześle albo patrzysz w oczy.

 

No ale powróćmy do naszkicowanej sytuacji. Randka się kończy, a młodzi,  piękni, bogaci (skreślić nieprawdziwe) zaczynają pisać do siebie smsy. Z jednej strony było dobrze, z drugiej on nadal nie potrafi uwierzyć, że tak piękna dziewczyna będzie chciała się z nim spotkać ponownie. Opcji zakończenia tej historii są dwie, ale finisz jest identyczny: albo ona powie mu od razu, że nic z tego nie będzie albo będzie próbowała się przekonać, że coś w nim widzi, marnując swój czas i chłopaka i zaalarmuje to dopiero po miesiącu. Tak czy siak efekt będzie ten sam.

 

To nie była wina kobiet ani świata. To nie wina złego jedzenia, restauracji, brzydkiej pogody ani tego, że dzisiaj piątek trzynastego. To wina tego chłopaka, że nie potrafi zmienić zdania o sobie. I ta sytuacja BĘDZIE się powtarzać, dopóki on nie przestanie uważać, że jest z nim coś nie tak.

 

Jeśli masz w swoim życiu jakiś wzorzec, który wciąż się powtarza bez względu na warunki, okoliczności i pogodę, albo twój humor – przykro mi to stwierdzić, ale problem ma nie świat, lecz ty. COŚ musi być w tym, jak do tematu podchodzisz, że za każdym razem wychodzi nie tak, jak uważasz. Pomyśl, czy czasami taka sytuacja nie wywodzi się z twojej rodziny – być może masz głęboko zakorzenione takie a nie inne podejście? Najczęściej zdarza się właśnie tak.

 

No właśnie, więc co z tym zrobić? Opcji jest kilka. Już mówię.

 

1. Olewać

 

Musisz odwrócić uwagę od nieprzyjemnych sytuacji albo innymi słowy: w ogóle ich nie kminić.  Reagować na nie, jak ktoś kto stoi za kuloodporną szybą, w którą są ciskane kamienie. Patrzysz się na te kamienie piłując paznokcie i ziewając. Totalnie cię to nie obchodzi. Po jakimś czasie zauważysz, że nie martwisz się już więcej i przechodzisz do porządku dziennego bez stresu. Dane przekonanie zacznie słabnąć.

 

2. Zmienić przekonania

 

Żmudna  praca, ale się opłaca. Polega ona na wypisaniu przekonań, które związane z tą dziedziną. Jeśli to będzie związek, zapytaj sam siebie: w co muszę wierzyć, by ta sytuacja wciąż się powtarzała? Może się na przykład okazać, że jesteś przekonany, że nie nadajesz się do fajnego związku, bo na pewno go schrzanisz, tak, jak twój ojciec. Ups, może zaboleć, ale to dobrze – to znaczy, że tego szukamy. Wtedy napisz coś przeciwnego typu: znam wiele związków, które są dobre i nikt niczego nie chrzani, ja również jestem w stanie taki zbudować. Ważne, by zdanie brzmiało lekko i przekonywająco, ale nie od razu typu: jestem najlepszym kochankiem na świecie! –  od razu poczujesz, że w to nie wierzysz i opór nie pozwoli zmienić tego przekonania o sobie. Be easy.

 

3. Zmienić zachowanie

 

Czyli: w konkretnej sytuacji zaczynasz się zachowywać jak ktoś, kogo już ten problem nie dotyczy, czyli na przykład zachowujesz spokój i obracasz wszystko w żart, kiedy ktoś ci coś zarzuci. Albo w momencie, kiedy normalnie wybuchasz, zaczynasz głębiej oddychać i uśmiechać się oraz reagować przesadnie miło. Da się wyćwiczyć, a po jakimś czasie zaczynasz reagować odruchowo. Fake it till you make it i to naprawdę działa.

 

Twoja energia, na którą będą składać się przekonania i emocje, jakie masz każdego dnia ostatecznie będą przyciągać innych takich samych pozytywnie nastawionych ludzi i zaczniesz czuć, że nie tylko jesteś bardziej szczęśliwi, ale również wszyscy na około, ponieważ wpływamy na siebie chcąc, czy nie chcąc. Wzięcie odpowiedzialności za swój świat i tworzenie tego, czego pragniesz, wychodzi prosto od tego, co dajesz światu.

 

Co będziesz dawać, to powróci, obiecuję. 

 


 

Ostatnio na na swojego Instagrama wrzucałam trochę zdjęć ze skandynawskiej jesieni. Wcale nie jest taka inna, niż ta polska. Natomiast na Snapie pojawiają się zdjęcia za brzydkie na Insta. 😀 Takie codzienne, bo uczę się łapać chwile. Jak mi wychodzi?

2016 Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: SalesMiles.pl