nogi3

To w TOBIE siedzi

Myślałam, że warunki, w jakich się znajdę po ukończeniu studiów, będą ciężkie. Sprawią, że zamienię się w mini wersję swoich rodziców i okaże się, że czasu jest za mało by życiem się cieszyć, o ciało dbać, pasje rozwijać i jeszcze zarabiać. Czasu będzie za mało i pieniędzy będzie za mało, by dobrze jeść, fajnie wyglądać, szczęśliwym być. Tymczasem to nie warunki sprawiają, że jesteś jakiś, bądź nie. Bo to wszystko w Tobie siedzi.

Jak to jest?

Wyobraźmy sobie skalę. Na jej początku mamy osobę A. Na końcu osobę B.

Każdy z nas zna kogoś, kto ma multum na głowie. To osoba z początku naszej skali. Wychowuje dzieci, chodzi na zajęcia dodatkowe, szefuje w pracy. Do tego zawsze dobrze wygląda, zdaje się być szczęśliwym człowiekiem i co chwilę ogarnia jakoś pożary, które wybuchają każdego dnia.

Po drugiej stronie skali mamy laskę, która nie ma czasu, by lepiej wyglądać, ani pieniędzy, by sprawić sobie drobne przyjemności. Nie ma tego czasu, bo przecież chodzi do pracy, w której się bardzo męczy, by zarabiać środki, które i tak na nic nie wystarczają. Jeśli odnaleźć wspólny mianownik większości jej wypowiedzi to: wymówki.

I kiedy laska z drugiej strony skali napotyka na osobę z jej początku, z osobą B coś zaczyna się dziać. Nagle okazuje się, że teoretycznie mogłaby trochę bardziej się postarać, by jej życie wyglądało lepiej, ale przecież tu i teraz może wygłosić litanię pod tytułem: „Ja też bym tak mogła, gdybym tylko tak, jak ona…”

…miała bogatych rodziców.

…mieszkała w centrum.

…miała lepszego mężczyznę.

…piła na śniadanie borówkowe smoothie.

…miała lepszy tyłek.

…gdybym tylko generalnie była nią.

Wszystko, co dalej może powiedzieć, sprowadza się do jednego: cała odpowiedzialność za jej życie zwalona zostaje na zewnątrz. Tymczasem warunki, jakie nasz otaczają powstają w wyniku naszej osobowości, a nie na odwrót.

Lubuję czasami sobie oglądać motywacyjne fotki na insta.

(Ah, a jeśli chcecie – zapraszam również na mojego.)

Jedną z tych, która się czasami przewija brzmi następująco:

Masz tyle samo czasu w ciągu dnia, co Beyoncé.

Zamiast Beyoncé, możecie wstawić tutaj kogokolwiek chcecie: Baracka Obamę, Wieśka spod Monopolowego bądź Papieża. Nie zmienia to faktu, że warunki czasowe pozostają niezmienione, ale to, co w nich robimy może różnić się diametralnie – kwestia tylko tego, jak je wykorzystamy. Czy to czasem nie leży w naszej gestii? 

To w Tobie siedzi, jakie masz ciało. Jeśli masz 10 minut przerwy pomiędzy jedną lekcją na skype a drugą, odpalasz Mel B i robisz brzuszki, zamiast jeść muffinkę. (Tak, są takie 10 minutowe treningi, które szczerze polecam!)

To w Tobie siedzi, czy znajdujesz czas na pasję. Uświadomiłam sobie, że „nie mam czasu na blogowanie” to mega głupie zdanie, kiedy pomyślałam o blogerach parentinowych. Te wspaniałe miejsca w sieci prowadzone przez młodych rodziców, którzy ogarniają dom, pracę, rodzinę, media społecznościowe i od czasu do czasu bycie sławnym.

To w Tobie siedzi, czy wyglądasz stylowo. Są osoby, którym dasz 50 zł i będą lepiej ubrane niż te, które wydały 1000 zł na parę dżinsów i dwa topy.

To w Tobie siedzi, jak jesz. To w Tobie siedzi, jak pracujesz. To w Tobie siedzi, jak wykorzystujesz czas.

To w Tobie siedzi, jak żyjesz. 

Bo warunki nic nie znaczą.

Albo znaczą bardzo mało – tylko tyle jedynie, ile jest potrzebne by dla jednego stać się okazją, a dla drugiego przeszkodą nie do pokonania. 

 


Jeśli podoba Ci się moje podejście do życia i to, co od czasu do czasu stworzy moja radosna kreatywność, będzie mi bardzo miło, jeśli polubisz mnie na FB, dodasz na Insta oraz ostatnio odkrywanym przeze mnie Snapchacie. To dla mnie wiele znaczy, wierz mi. Dzięki!

  • Angelika M. Talaga

    Amen girl!

    • angela

      Podziękowała! :)

2016 Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: SalesMiles.pl