gratitude

Potężne Procesy Prawa Przyciągania – Wdzięczność

Niedziela, godzina 12:30. Z Kościoła powoli wychodzą ludzie, rozpraszając się na placu w promieniach południowego słońca. Tylko jedna osoba nie porusza się – to ktoś, kto klęczy przed kościołem na czymś, co można nazwać kocem. Zbiera pieniądze. I wtedy pojawia się uczucie znane, ale tak rzadko wywoływane świadomie. Pamiętasz jeszcze jak smakuje wdzięczność?

 

W Polsce bardzo łatwo zapomnieć, że nawet posiadając mało – mamy wiele. Patrzymy na instagramy osób zza oceanu, których selfie robione iPhonem 7 odbiajają w lustrach modne wnętrza apartamentów. Widzimy, co robią w telewizji celebryci i oglądamy w klipach ubrania z odpowiednimi metkami.

 

Nie żebym sama nie chciała mieć iPhone`a – z pewnością kiedyś go będę miała. Ale cieszenie się, z tego co się ma już tutaj i teraz, jest jednym z najpotężniejszych sposobów na przyciąganięcie więcej.

 

A jak już jesteśmy przy Instagramach – zapraszam na swojego.

 

Wdzięczność i Prawo Przyciągania

 

Prawo Przyciągania mówi, że masz więcej tego, na czym się skupiasz. Kiedy zwracasz uwagę na brak, niewerbalnie wyrażasz intencję: poproszę więcej tego, czego nie lubię! Jeśli natomiast jesteś wdzięczny – zaczniesz zauważać nie tylko więcej powodów do radości, ale z drugiej strony też więcej chcianych rzeczy zacznie pojawiać się twojej rzeczywistości.

 

Dlatego każda prośba o cokolwiek, powinna w rzeczywistości być wdzięcznością za to, czego pragniesz.

 

„Nie otrzymasz tego, o co prosisz i nie możesz mieć tego, czego pragniesz. A to dlatego, że twoja prośba jest stwierdzeniem braku. Mówiąc, że czegoś chcesz, przyczyniasz się do zaistnienia w twojej rzeczywistości dokładnie tego doświadczenia – chcenia.
Modlitwa prawidłowa jest wiec nie modlitwa błagalna, lecz dziękczynna.
Gdy dziękujesz Bogu zawczasu za to, czego z własnego wyboru pragniesz zaznać w swym doświadczeniu, przyznajesz, że w istocie ono już jest. Dziękczynienie kryje w sobie ogromna moc; stanowi potwierdzenie, że zanim zdążyłeś spytać, otrzymałeś ode mnie odpowiedź.

Toteż nie proś.

Bądź wdzięczny.”

Rozmowy z Bogiem, Neal Donal Walsch

 

Wszystko jednak zależy od Twojego stanu. Jeśli w tym momencie czujesz się sfrustrowany i masz wibrację na poziomie „kill me now” nawet nie myśl o dziękowaniu za coś, czego nie masz – będziesz wtedy tylko bardziej rozgoryczony i odczuwający brak. Wtedy po prostu skup się na generalnych powodach do wdzięczności.

 

grattitude

 

Jak zacząć?

 

Po pierwsze – możesz wrócić do mojego wpisu na temat kreowania rzeczywistości i 7 kroków.

 

Po drugie – w praktyce zazwyczaj staram się opisywać rzeczy, których pragnę w czasie przeszłym. To znaczy: dziękuję, że byłam tam, wyglądałam tak, zrobiłam to, a xyz był taki miły. Wtedy czuję, jakby już się wydarzyły, co daje mi sporo radości. Większość rzeczy, jakich pragnęłam długo i namiętnie opisywałam właśnie w czasie przeszłym, ewentualnie teraźniejszym, by się w nie wczuć. Tak naprawdę nie jest ważne, w jakim czasie umieścisz swój opis – ważniejsze są uczucia, jakie masz go czytając.

 

Sama również mam nawyk dziękowania codziennie rano podczas porannej toalety – czy pod prysznicem, czy po prostu w łazience – to jest czas, w którym dziękuję zazwyczaj za zdrowie, miłość, to, że mam gdzie iść, że idę robić rzeczy, które lubię w dziedzinie, która mnie kręci z ciekawymi ludźmi, że mam swoje pasje i tak dalej. Zaskakująco często ludzie sukcesu (w moim mniemaniu takimi są) mają nawyk dziękowania każdego dnia, za wszystko, co przychodzi im do głowy. Przypadek? Oj nie!

 

Osobiście polecam zakup notesu wdzięczności. Niech to będzie taki twój magiczny zeszyt. Ja mam takich całe mnóstwo, sporo dają. Po prostu napisz na pierwszej stronie: dzień pierwszy – i dziękuj, za cokolwiek czujesz, że chcesz.

 

Całym sercem wyrażania wdzięczności jest nakierowanie się na uczucie/wibrację posiadania, obfitości. Kiedy przestajesz szukać dziury w całym i skupiasz się na niesamowitej ilości super rzeczy, które otaczają cię w życiu. Kiedy będziesz na co dzień tak się czuć – gwarantuję, że nie może wydarzyć się nic złego. A po drugie – zacznie przychodzić do ciebie coraz więcej świetnych ludzi, okoliczności i możliwości, których jeszcze teraz nie widzisz.

 

Pamiętaj, najważniejsza w tym wszystkim jest regularność. Możesz dziękować mało, ale często. Chodzi o ogólne samopoczucie. Kiedy będziesz w tym stanie znajdować się naturalnie, nic nie może stanąć ci na przeszkodzie do przyciągania pięknych związków, obfitości pieniędzy, zabawnych sytuacji, zbiegów okoliczności i miłych ludzi, których sam postawisz sobie na drodze włąsną wibracją.

 

Ja z pewnością dzisiaj podziękuję za tego bloga i to, jakim cudem jest to, że istnieje oraz będę wdzięczna za moich czytelników, których ilość sukcesywnie się zwiększa.

 

A Ty? Za co będziesz dzisiaj wdzięczny?

[Na koniec bardzo silne ćwiczenie Tonego Robbinsa na temat wdzięczności. Przygotuj chusteczki, bo na pewno uronisz kilka łez. To będzie piękne 5 minut twojego życia. Enjoy!]

2016 Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: SalesMiles.pl