rsz__mg_3017

7 Prostych Kroków Do Manifestacji Marzeń

No dobra. Powiem wam. Nie do końca wiem, jak to działa. Wiem tylko, że działa. I cokolwiek robicie, by się udało, prędzej czy później przynosi efekty. A dla tych wszystkich, którzy czują, że uporządkowanie procesu manifestacji jest tym, czego szukają – proszę bardzo. Oto 7 kroków do manifestacji czegokolwiek sobie chcecie.

1. Wizja

 

Po pierwsze, aby przyciągnąć coś do swojego życia, musisz mieć wizję. Innymi słowy: nie możesz oczekiwać od Wszechświata wymarzonego życia, jeśli nie wiesz sam dokładnie, co to dla Ciebie oznacza. Wizja, którą najlepiej wziąć i opisać w zeszycie, do którego będzie można wrócić jutro albo za 3 lata, kiedy wszystko się już zrealizuje, a ty będziesz zbierać szczękę z podłogi. Na serio.

 

2. Pragnienie

 

Po drugie – pasja! Silne emocje towarzyszące pragnieniu będą przyciągać okoliczności, ludzi i możliwości jak magnes. Bardzo ważne jest to, by w swoją wizję włożyć ładunek emocjonalny. Wtedy w pewnym sensie zakodujesz to w swojej wibracji. Innymi słowy, będziesz się nieświadomie zachowywać tak, jakbyś tę rzecz już miał i wtedy rzeczy zaczną się układać, tak, by dostarczyć ci przedmiotu pragnienia.

 

Kiedy chcesz, ale nie wierzysz, wewnętrznie się dusisz. Bardzo ważne jest, aby uczuciu pragnienia towarzyszyło przekonanie, że to możliwe do osiągnięcia. Wtedy jarasz się tym marzeniem. I wtedy ma więcej niż szansę się spełnić.

 

3. Przekonanie

 

Po trzecie, to w co wierzysz, że jest prawdą o twoim świecie. A powiem ci w tajemnicy – to można zmieniać.

 

Pozytywne przekonania są potrzebne, chociaż podobno bardzo silne pragnienie może pokonać wszystkie ograniczające stwierdzenia. (Czyli na przykład nie wierzysz, że zasługujesz na tę pracę, ale jednak tak jej chcesz, że się udaje.) Ułatwi to jednak znacznie sprawę, jeśli zainwestujesz chwilę czasu w zmianę własnych przekonań, jeśli czujesz, że nie działają na twoją korzyść.

 

4. Akceptacja

 

Czwarty krok, to pełna akceptacja. Zaakceptuj, że Twoja wizja już jest zrealizowana. Zaakceptuj siebie w niej i nowe przekonania, które cię w niej umieszczają.

 

5. Intencja

 

Bardzo często jednak chcenie, wizja, pragnienie i przekonania nie wystarczają, bo tak naprawdę wcale nie mamy intencji zrealizować tego marzenia.

 

Zawsze jest coś więcej. Za każdym rogiem, po każdym celu i szczycie czeka każdego następny szczyt, cel i marzenie. Czasami tak naprawdę nie chcemy czegoś, bo wiemy podświadomie, że ta rzecz pociągnie za sobą kolejne, bo przecież każda decyzja ma konsekwencje.

 

Jeśli naprawdę masz intencję, wtedy przy nadarzającej się okazji sięgniesz po to, czego chcesz. To trochę tak, jak historia z moim blogiem. Dopóki naprawdę nie miałam intencji go posiadania, co wiąże się nie tylko z dzieleniem się swoimi przemyśleniami i wiedzą ale również z regularnym pisaniem, znajdowaniem czasu na odpisywanie na mejle od czytelników, wystawienie na ocenę tego, co naprawdę myślę, opłacanie hostingu i domeny i po prostu pracę, by to wszystko miało ręce i nogi – nie mogłam go mieć. A przecież samo kupienie nazwy i postawienie pierwszego wpisu to kwestia godziny czasu i kilkunastu złotych. Bez prawdziwej intencji jednak wszystko wcześniej nie mogło sprawić, że gethappy.pl powstanie.

 

6. Akcja

 

Coś, co wielu ludzi mylnie rozumie. Otóż – Prawo Przyciągania wcale nie zakłada, że coś zadzieje się samo, bez twojego kiwnięcia małym palcem lewej stopy. Oczywiście, tak też się może zdarzyć i nie jest to wielka sprawa, choć nie powiem – bardzo przyjemna. Chodzi bardziej o to, że kiedy o czymś marzysz i czegoś chcesz, to działanie wynikające z radosnego oczekiwania będzie przyjemne i zainspirowane, co całkowicie różni się od działania na siłę, bo tak trzeba.

 

Kiedy działasz zainspirowany, pełen energii i wiary, rzeczy dzieją się same i mają o wiele większy wpływ niż wtedy, kiedy męczysz się, męczysz się i nie dość, że nie czujesz się lepiej, to i tak zazwyczaj ostatecznie nic z tego nie wychodzi.

 

Akcję można rozumieć też poprzez działanie „tak jakby”. Jakbyś się zachowywał, jakbyś wiedział, że to, czego pragniesz, już masz albo będziesz mieć? Jakbyś chodził, jakbyś mówił, jakbyś opowiadał o tej rzeczy? Z pasją, błyskiem w oku, kolorowo? No właśnie. Tak zrób.

 

7. Odpuszczenie

 

I na koniec najtrudniejszy dla wielu element. Coś, co nie tylko trudno zrobić, ale też i zrozumieć. Bo jeśli czegoś bardzo chcę, nie śpię po nocach bo o tym śnię i zrobiłem wszystko, co napisane powyżej to dlaczego i jak mam… zapomnieć? I po właściwie co?

 

Pewnie wiele razy każdy z nas słyszał sławne „miej wy&%bane, a będzie ci dane”. To powiedzenie jest sławne, nie tylko dlatego, że się rymuje i brzmi zabawnie. Jest znane, bo jest dosadnie prawdziwe. Wielu ludzi zdaje się osiągać to, czego kiedyś chcieli kiedy już… zapomnieli, że im na tym zależy. Można i tak. To, co jednak mamy odpuścić to nie samo marzenie – a raczej opór, przed tym, że jeszcze się nie zrealizowało.

 

Odpuścić spinę, opowiadanie o tym, dlaczego tego nie ma, dopisywać się do for internetowych ludzi, którzy na to narzekają i tak dalej. Innymi słowy przestać poświęcać swoją energię brakowi. Odwrócić uwagę na tyle skutecznie, by albo zacząć myśleć pozytywnie o te rzeczy, bądź jeśli to prawie niemożliwe – jak najczęściej zapominać.

Mój blog w takiej formie, w jakiej go teraz widać, przyszedł do mnie wtedy jako propozycja od znajomego, właśnie wtedy, gdy uznałam „A może nie jest to po prostu najlepszy moment na to, by on powstał? Może nie jestem jeszcze gotowa? Mogę poczekać, nigdzie mi się nie spieszy.” I bam.

A gdyby takie wyłożenie kawy na ławę nie starczało, zawsze mogę zrobić osobny wpis o każdym kolejnym kroku. Bo mogę o tym gadać i gadać. 

Zainteresowani? 

2016 Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: SalesMiles.pl