Prawo Przyciągania Wymarzonych Relacji

Jak to jest, że potrafimy jedną osobę nienawidzić, a drugą, nawet pozornie podobną – kochać? Dlaczego niektórzy ludzie w jednym towarzystwie nie są w ogóle sobą, a w innym zachowują się naturalnie i wyglądają, jak ktoś inny? Przyciąganie ludzi to dla mnie najprostsza rzecz w świecie i głównie dlatego, że nie mam przed nią oporu potrafię w tej materii stworzyć prawie wszystko. Chcesz wiedzieć, jak?

 

Nazywamy to różnie: dogadywaniem się, byciem podobnym, posiadaniem „wspólnych zainteresowań”. Gdyby jednak wziąć i opisać dwie zupełnie inne osoby jedynie ich cechami charakteru można by dojść do wniosku, że są identyczne. Jak to możliwe?

 

Poznajcie Marka i Kasię. Kasia jest osobą wybuchową, spontaniczną, pełną energii. Lubi być wszędzie, spotykać innych ludzi, cały czas coś robić. W sobotnią noc nie zobaczysz jej w łóżku z laptopem, ale na parkiecie z drinkiem. Za to Marek, cóż. Wieczór, piwko, gra. Czasami gdzieś wyskoczy, ale nie lubi za dużo się udzielać. Ma dwóch przyjaciół i to mu wystarcza. Czy są niezgraną parą? A gdzież tam. Mimo to, świetnie się dogadują werbalnie i nie tylko.

 

Kluczem w tej kwestii jest energia. Tak naprawdę nie dobieramy się w pary, czy paczki bo mamy podobne profile osobowości, chociaż często tak jest. Na pewno znasz sporo par, przyjaciół, małżeństw, które teoretycznie nie pasują do siebie, mimo to razem tworzą udany duet. Nadają na tej samej fali – i jest to dokładne określenie tego, co się dzieje.

 

Jak zapewne kojarzysz przykład radia z tego wpisu – jeśli jesteśmy z kimś na podobnej wibracji, będziemy zawsze mieć o czym z nim gadać, będziemy świetnie spędzać czas na rozmowie ale i milcząc, czy osobno pracując obok siebie. Kiedy jednak energie są różne… Przypomnij sobie moment, kiedy ostatni raz przebywałeś z kimś, za kim nie przepadasz. No właśnie, czujesz dysonans i by poczuć się lepiej albo zmienisz swoje nastawienie, albo… pomieszczenie.

 

Jak więc zacząć przyciągać ludzi, którzy staną się Twoimi przyjaciółmi, partnerami, wspaniałymi współpracownikami?

 

1. Bądź sobą

 

Strasznie banalne, ale prawdziwe. Musisz najpierw stać się szczęśliwy, albo przynajmniej generalnie zadowolony z tego, kim jesteś, jaki jesteś. Poznać swoje wady i z nich się śmiać. Poznać zalety i podkreślać je. Złapać dystans do swojej osoby – wszak jesteś absolutnie wyjątkowy i nie ma powodu do tego, by krytykować siebie. Nauczyć się sobie wybaczać błędy, robić głupoty i nie czuć się winnym kiedy coś schrzanisz. Przeprosić i iść dalej, bo każdy z nas czasami coś zepsuje.

 

Tak naprawdę jedyna relacja jaka kiedykolwiek będzie istnieć w twoim życiu to ta między tobą, a… tobą. Tym prawdziwym – czującym się wspaniale, szczęśliwym, pełnym nadziei i mocy. Kiedy nauczysz się lubić siebie, tylko wtedy inni mogą polubić ciebie. I oto pierwszy sekret: ludzie polubią ciebie tylko w takim stopniu, w jakim sam pozwolisz im się poznać i polubić. Bo wszystko i przede wszystkim – wszyscy są twoim lustrem.

 

Kiedy dopasujesz się do swojej prawdziwej osoby, tego, kim naprawdę jesteś – szczęściem, pasją, miłością poprzez pielęgnowanie swojej osobowości, talentów, wyjątkowości i piękna, wtedy możesz przejść do drugiego kroku, czyli…

 

2. Zdecyduj, kogo chcesz

 

To naprawdę działa dokładnie w ten sposób. Przyjrzyj się swojemu otoczeniu. Zastanów się nad ludźmi, z którymi spędzasz najwięcej czasu – wybierz 5 osób. Te osoby będą kształtować twoją przyszłość. Innymi słowy: pewnie będziesz podobnie się odżywiać, uprawiać podobne sporty, uczyć się podobnych rzeczy i… zarabiać mniej więcej tyle, co oni.

 

Pamiętam, kiedy mając kilkanaście lat marzyłam o przyjaciołach, którzy będą mnie ciągnąć do góry. W których otoczeniu mimochodem będę się rozwijać i czuć motywację do działania i posiadania fajnego życia. Jak mówi Harvey Specter z serialu „The Suits”: „Life is like this” – pokazując dłonią na wysokość stołu – „and I like this” – podnosząc dłoń powyżej swojej głowy. Dokładnie tego potrzebowałam. I dokładnie to teraz mam.

 

Przyjrzyj się więc ludziom, których znasz i z którymi spędzasz najwięcej czasu. Na pewno wiesz, kto z nich motywuje do lepszego życia, a którzy siedzą na kanapie, patrzą za okno i narzekają, że dziś pada, więc nie nie zrobią, bo po co.

 

Bardzo ważne jest to, kim się otaczasz. Jacek Walkiewicz w słynnym wykładzie „Pełna moc możliwości” marzył o camperze i gdyby jego żona mu powiedziała: po co ci stary grat, który tylko traci na wartości – nie kupiłby go. I naprawdę warto odciąć się od ludzi, którzy nie popchną cię do kupna przysłowiowego campera, nawet jeśli na początku wydaje ci się to bolesne.

 

A teraz przechodzimy do esencji przyciągania, czyli…

3. Przyciągnij ich

 

Pamiętam to jak dziś. Początek 2014 roku. Moje zainteresowanie ezoteryką, rozwojem osobistym i channelingami oraz prawem przyciągania przeżywało renesans. Co z tego, kiedy wydawało mi się, że jestem jedyną taką osobą w naszej biednej Polszy? Miałam wrażenie, że jestem sama jak palec i tak będzie dopóki się nie wyprowadzę.

 

Wyraziłam świadomą intencję: chcę poznać ludzi, takich jak ja. Z którymi nie będę musiała cenzurować myśli. Z którymi temat facetów będę przeplatać wzmiankami o duchowych książkach.

 

I bam, stało się. W ciągu kilku miesięcy a później lat poznałam tak wiele takich osób, że dzisiaj nie jestem w stanie policzyć ich wszystkich. Okazali się, że są tutaj – w Polsce, w Poznaniu, Warszawie i tak dalej. I czekają na innych, którzy będą chcieli z nimi pójść na piwo i pogadać o medytacji. Ba – są szalenie ciekawi, mają fajne życia i chce się z nimi przebywać. Wielu z nich stało się dla mnie bardzo bliskich.

 

4. I później już nie będzie takie samo

 

Zawsze chciałam mieć taką przyjaciółkę, trochę jak na filmach i gifach dla nastolatek. Która będzie motywować mnie do zdrowego stylu życia, będzie wyjątkowa i piękna i inteligentna ale jednocześnie zdrowo trzepnięta. Przy której będę mogła być całkowicie sobą. Z którą można upić się winem w środku dnia a później zaliczyć najtrudniejszy egzamin na studiach. Chciałam, żeby miała wyjątkowe pasje i by jej podejście do życia nieustannie inspirowało mnie do spełniania marzeń. I oto jest, a jej bloga o rocznej wyprawie do Australii możecie poczytać tutaj, a o mojej wizycie u niej tutaj. A najważniejsze jest to, że nie znam się z nią ponieważ spełnia jakieś moje wyobrażenia. Po prostu z czasem się okazało, że tak jest i dopiero niedawno sobie to uświadomiłam. A stało się dopiero kiedy zaczęłam naprawdę uwielbiać siebie i swoje życie. (I tak, na tym zdjęciu u góry to właśnie my na najpiękniejszej plaży na świecie.) 

Kiedy poznasz ludzi, którzy uwielbiają cię takim, jakim jesteś, a ty czujesz się świetnie w swojej własnej skórze zrozumiesz, że relacje to najprostsza, najfajniejsza rzecz na świecie.

 

Zaczniesz myśleć o tym, że chcesz poznać kogoś w tym stylu, albo osobę, z którą fajnie byłoby zamieszkać, zrobić biznes albo pojechać w podróż – i bam! jest – za chwilę: za tydzień, dwa, miesiąc.

 

Zaczniesz myśleć o konkretnych osobach w myślach stwierdzając: a, co się będę do nich odzywać, sami to zrobią. I zrobią za jakiś czas.

 

Wszyscy jesteśmy połączeni, a żadna relacja nigdy nie ma końca. W każdej chwili możesz zdecydować o odnowieniu kontaktu i jeśli będziesz w to wierzyć, nie przejmując się brakiem – to musi przyjść.

 

To jest najfajniejsza rzecz na świecie, kiedy wiesz, że jesteś w stanie w każdej chwili przyciągnąć kontakt z daną osobą albo stworzyć sobie przyjaźń, o jakiej marzyłeś.

 

O jakiej marzysz teraz?

Powiązane wpisy

  • Dziękuję za ten tekst, tak bardzo mi niezbędny na dziś! Na wczoraj. Na jutro.
    Dziękuję.

    M.

    • Proszę bardzo 🙂 Cieszę się, że pomogłam.

  • Bardzo cele wskazówki 😉
    Chcesz wiedzieć w jaki sposób profesjonalni coachowie osiągają stan szczęścia?
    Zachęcam do dłuższej podróży w poszukiwaniu szczęścia na http://www.be-master.pl/coachingowy-panel-ekspertow-szczescie

    • Dzięki!

      Cóż, nie jestem coachem, a co dopiero profesjonalnym a swoje szczęście osiągam mając podejście opisane na blogu 🙂
      Ale dziękuję za wskazówki – może również komuś pomogą.

2016 Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: SalesMiles.pl