Potrzymaj Mi Piwo

Kiedy mówisz innym o swoich największych marzeniach możesz liczyć się tylko z jednym: parskną śmiechem. Ewentualnie spojrzą na ciebie jak idiotę. Ale bądź dzielny. Odejdź z głową podniesioną wysoko i po prostu zapamiętaj, by już nigdy tym osobom nie wspominać o swoich planach. Nie każ im jednak czekać zbyt długo na to, aż wrócą do ciebie z szacunkiem i prośbą o zrobienie dla nich czegoś. Marzenia spełniają się szybciej niż się wydaje.

 

Zostaliśmy tak wytrenowani. Żyjemy z dnia na dzień, każdy kolejny zaczynając nie zastanawiając się nawet sekundy nad tym, czego od niego chcemy, jaki jest nasz priorytet i co chcemy podczas niego osiągnąć. Robimy tak z dniami, tygodniami, latami oraz całym naszym życiem. Czasami każdemu przydałyby się skrzydła, by wzbić się wysoko i popatrzeć z góry na to, co my w ogóle wyrabiamy z czasem na życie, który jest naszym największym aktywem.

 

Ale tak się składa, że nie wszyscy – dzięki Bogu – są tak krótkowzroczni. I takich ludzi jest coraz więcej. Coraz więcej ludzi zakłada skrzydła, rozpędza się i skacze z gałęzi. I wtedy widzi całość swojego życia oraz zaczyna jakkolwiek zastanawiać się nad tym, co najważniejsze: co ja tutaj w ogóle robię i dlaczego się tutaj, na tej pięknej Ziemi, znalazłem?

 

Uważaj na takich ludzi. Uważaj, kiedy mówią tobie o tym, o czym marzą. Trzeba być odważnym, by marzyć. Trzeba mieć jaja, by sięgnąć po coś więcej niż codzienną rzeczywistość: tramwaje, zajęcia, obcy ludzie, wolne weekendy i w-co-ja-się-ubiorę-na-Sylwestra. Uważaj na nich, bo oni już teraz wiedzą czego chcą – a to bardzo niebezpieczne w czasach, w których to Złote Łuki, Nadgryzione Jabłka i Żółte Duszki mówią jak żyć.

 

Bo jeśli masz samą odwagę, by wyrazić coś, co jest pod prąd powszechnemu marazmowi – uważaj, bo od słów do czynów jest już bardzo blisko. A kiedy zaczną działać – nic ich nie powstrzyma, a już na pewno nie pobłażliwy uśmiech kogoś, na czyim zdaniu im w ogóle nie zależy.

 

Oni wiedzą, że odwaga to nie brak strachu. Oni też się boją. Ale w ich sercach jest coś większego niż strach – bo odwaga to działanie pomimo strachu. A kiedy zaczynasz działać okazuje się, że nie było czego się bać. Że to wszystko była iluzja stworzoną na potrzeby wyżej wymienionych, by nie naruszać świętego spokoju codziennej szarości.

 

To coś, co ich pcha – to poczucie misji. Oni wiedzą, że nie ma kurcze takiej opcji, że urodzili się tylko po to, by płacić podatki, narzekać rano na coś, co się jeszcze nie wydarzyło a na koniec umrzeć żałując, że nie nie zrobili dokładnie na odwrót.

 

Kiedy zaczynasz coś robić – nawet jeśli nie wychodzi, lub nie wychodzi tak jak w twoim mniemaniu powinno – nie poddawaj się. Za nic się nie poddawaj, kiedy czujesz, że jesteś na dobrej drodze i wygląda na to, że na końcu tej drogi jest coś, co da ci spełnienie. Nie możesz oferować Wszechświatowi nic lepszego niż własne spełnienie i szczęście. Jak myślisz – kto w tobie jak i całej ludzkości zaszczepił potrzebę dążenia do tych rzeczy?

 

Kiedy jesteś na dobrej drodze – marzenia spełniają się bardzo szybko. Ludzie mawiają, że nie ma windy do sukcesu – musisz wejść po schodach. A ja trochę na przekór dodam od siebie: możesz do niego też dolecieć helikopterem. Kiedy się spełniasz: dajesz Życiu to, co w zamierzeniu było, kiedy na świat przyszedłeś. I wszystko będzie się układać samo.

 

Niecały miesiąc temu zostałam Główną Koordynatorką Spotkań Praktyków Rozwoju Osobistego MeetPRO. Nigdy nawet do głowy mi nie przyszło, że tak się może zakończyć ten rok. Byłam na dobrej drodze – i jestem na niej nadal, a kiedy się dobrze bawisz to wcale nie chcesz docierać do jej końca. To można nazwać szczęściem. To właśnie czuję.

Dlatego – Hold My Beer.

Wstał dobry dzień, by zmieniać świat.

Powiązane wpisy

  • Naprawdę lubię czytać Twoje teksty 😉 Są lekkie i przyjemne, ale przesycone subtelną, orzeźwiającą mądrością. Odwaga do spełniania marzeń? – Challenge accepted! Potrzymaj mi piwo… 😉

    • Trzymam. I z chęcią popatrzę.

      Pozdrawiam! 😉

  • Tomasz Łach

    Świetny tekst 🙂 Odwaga to nie brak strachu, tylko działanie pomimo niego 😉

    • A najlepsze jest to, że po kilkunastu razach „bania się” tak jesteś przyzwyczajony do tego uczucia, że kiedy znowu się pojawia myślisz sobie: oho, czeka mnie wielki sukces, nie dam się.

  • Ewa Elodie Maligranda

    Mieć plany i marzenia to nic złego. To wręcz nawadnia duszę takie pozytywne myślenie o świetlanej przyszłości. Jak chciałam jechać na stopa do Hiszpanii, też pukali się w głowę. Przywiozłam masę wspomnień, doświadczeń i pamiątek, nie ma mowy o żałowaniu czegokolwiek, wszystko było warto! Żałowałabym siedząc w domu. Następne moje marzenie to Chile. Ale wszystko po kolei: paszport sobie wyrabiam, języka się uczę, na spokojnie, w swoim czasie 🙂 Teraz często mi się zdarza, że spotykam równie stuknięte osoby jak ja i też opowiadają mi o swoich marzeniach. Przyciągam ich 🙂 Super, że się da 🙂 Pozdrawiam 😀

    • Ja Cię znam 😀 – ja doskonale wiem, że tak jest i najfajniejsze, że potem te same osoby, które pukały się w głowę opowiadają innym o tym jaka jesteś niesamowita.

      A z tym Chile – to pewne. Czekam na relację!

      • Ewa Elodie Maligranda

        „Es justamente la posibilidad de realizar un sueños lo que hace la vida interesante.” Paulo Coelho
        „To właśnie możliwość spełniania marzeń jest tym, co sprawia, że życie jest tak fascynujące”
        Taki wstęp do mojego pamiętnika ^_^
        A z Chile to na razie przyciągam sobie pieniądze chilijskie i od zupełnie obcej osoby domowe wino w butelce po winie z Chile. I artykuły w gazecie i programy w tv (nieważne, że nie mam tv). Wszystko mi mówi, że tam coś dobrego na mnie czeka <3 Czekam na dobry czas, bo coś mi mówi, ze jeszcze nie dojrzałam 🙂 ale już wkrótce 🙂

        • A ja czekam na fotki Ciebie sączącej wodę kokosową w Chile 😀

          • Ewa Elodie Maligranda

            Potrzymaj mi wodę kokosową, pójdę po aparat 😀

2016 Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: SalesMiles.pl